Miasto Transport

Smog a darmowa komunikacja miejska

moderus_tramwaj6

W myśl zasady, że cel uświęca środki, jako MPK powinniśmy cieszyć się z propozycji, by w dni smogowe we Wrocławiu kierowcy aut osobowych mogli korzystać z komunikacji miejskiej za darmo. Każdy powód jest dobry, by porzucić auto i korzystać z MPK. Doceniamy intencje i cel, jaki przyświeca temu pomysłowi. Ale obawiamy się, że efekt może być odwrotny, niż zamierzony. Takie rozwiązanie bowiem tylko pozornie zmierza do wzrostu zainteresowania usługami MPK. Jak to możliwe? Postaram się Państwu przybliżyć realia.

Otóż komunikacja miejska jest finansowana z budżetu Miasta. Za ponad 300 milionów złotych rocznie realizujemy usługi przewozowe dla Wrocławia. Większość tych pieniędzy pochłaniają wynagrodzenia kierowców, motorniczych, zaplecza technicznego, bez których przewóz pasażerów jest niemożliwy. Kolejne dziesiątki milionów to wydatki na energię elektryczną czy paliwo, bez których nasze pojazdy nie wyjadą na ulice. Pozostałe kwoty przeznaczane są na niezbędne remonty, które są warunkiem bezpieczeństwa i wygody naszych pasażerów, a nam zapewniają zaplecze do pracy. Zapewniam – nie da się z tego uszczknąć ani złotówki, by nie odbiło się to na zakresie usług MPK i ich jakości.

Warto podkreślić, że wpływy z tytułu biletów stanowią tylko połowę kwoty koniecznej do naszego funkcjonowania. Resztę środków miasto zapewnia nam z gminnej kasy. I to bez względu na wysokość wpływów z tytułu biletów. Miasto nie wypłaca nam wynagrodzenia, ale rekompensatę za poniesione koszty. Wynika to z faktu, że MPK jako spółka celowa gminy nie może zarabiać na
usługach przewozowych świadczonych na jej rzecz. Miasto rekompensuje więc spółce faktycznie poniesione koszty. Ponadto zapewnia nam środki na inwestycje związane z zakupem taboru tramwajowego. Pozbawienie miasta części wpływów z tytułu biletów oznacza konieczność wygospodarowania tej kwoty kosztem innych pozycji budżetowych. Jesteśmy realistami, wiemy że
wolnych środków, które mogłyby wypełnić te lukę, po prostu nie ma.

To oznacza, że takie rozwiązanie w efekcie zmusiłoby miasto do ograniczenia przekazywanych nam pieniędzy, a to spowodowałoby konieczność oszczędności i cięć. Brak inwestycji w tabor czy ograniczenia w kursowaniu pojazdów MPK w sposób oczywisty spowodują obniżenie jego atrakcyjności. A przecież chcemy osiągnąć zupełnie inny cel i rozwijać transport. Jest jeszcze jeden ważny powód, który przemawia przeciwko darmowej komunikacji miejskiej wyłącznie dla kierowców. To po prostu sprawiedliwość społeczna.

Rozwiązanie, polegające na oferowaniu darmowych przejazdów osobom, które zrezygnują z korzystania z własnych aut, odbyłoby się kosztem naszych pasażerów. W ten sposób ukaralibyśmy wszystkich tych, którzy już dzisiaj świadomie wybierają komunikację miejską, uczciwie za nią płacą i są naszymi stałymi Klientami. Do tego absolutnie dopuścić nie można. I na koniec – z danych przekazanych nam przez organizacje pożytku publicznego, zajmujące się walką ze smogiem, jasno wynika, że czynnikiem wyrządzającym najwięcej szkody czystemu powietrzu są domowe paleniska. Widać to wyraźne we wskaźnikach dotyczących rakotwórczego pyłu zawieszonego PM 10. Szeroko rozumiany transport odpowiada za 10 procent jego emisji, podczas, gdy piece domowe –  mają aż 52 procent udziału w jego emisji!

Dlaczego więc mimo tych powszechnie dostępnych danych mówi się, że największym trucicielem w mieście jest transport? Owszem, nie można zaprzeczyć, że ma on swój znaczący udział w szkodliwej emisji, ale nie jest główną przyczyną. To tylko pokazuje, że powinniśmy zacząć od edukacji o samym problemie, właściwie go zdiagnozować i dopiero sięgać po rozwiązania, które wywracają funkcjonujący system. I na koniec. Jako MPK chcemy być kojarzeni z ekologią. Dlatego od lat inwestujemy w rozwiązania sprzyjające środowisku. Promujemy transport jako ekologiczny środek podróży. Ale nie dajmy się zwariować i bądźmy nie tylko ekologiczni, ale i eko-LOGICZNI.

Smog a darmowa komunikacja miejska
4.13 na podstawie 152 głosów

O Autorze

Jolanta Szczepańska

Jolanta Szczepańska

Z Urzędem Miejskim Wrocławia związana od 25 lat. Odpowiedzialna za projekty budowlane i inwestycyjne. Od 2006 roku pełnomocnik Komisji Europejskiej ds. Realizacji Projektów Miasta Wrocław współfinansowanych z Funduszu Spójności (łączna wartość projektów ok. 250 mln euro). Od stycznia 2015 roku – prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu. Odpoczywa przy muzyce jazzowej, a wolny czas najchętniej spędza w podróżach.