Transport

Jak Wrocław stał się najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce

zdium-przejscie-swidnicka-boguslawskiego-006
Elwira Nowak

Wrocław w raporcie przygotowanym przez firmę Deloitte został uznany za najbardziej zakorkowane miasto w Polsce. Zamiast jednak rozpaczać nad stanem rzeczy i przyjąć badanie a priori, warto na chwilę pochylić się nad jego metodologią.

A ta – moim zdaniem – nie pozwala na wykorzystywanie uzyskiwanych wyników jako podstawy do obiektywnej oceny warunków ruchu w mieście.
W opisie metodologii osoby przygotowujące badanie same stwierdzają:

W ramach badania Korkometr™ wyliczany jest wskaźnik względnego opóźnienia spowodowanego korkami w stosunku do przejazdu swobodnego bez utrudnień (ang. free flow). Prędkość przejazdu swobodnego została wyznaczona dla każdego segmentu drogi niezależnie na podstawie pomiarów prędkości poza godzinami szczytu.

Tym samym, im większa różnica czasu przejazdu pomiędzy okresem poza szczytem komunikacyjnym a szczytem komunikacyjnym, tym większe wyliczone w raporcie opóźnienia przejazdu. Tym samym, tym wyższe miejsce w rankingu.

Wrocław stał się ofiarą swojego sukcesu

Różnica w czasach przejazdu w szczycie i poza szczytem we Wrocławiu świadczy o istotnej poprawie warunków ruchu poza godzinami szczytu, a nie pogorszeniu tych warunków w szczycie.

Centrum Zarządzania Ruchem

Centrum Zarządzania Ruchem tu pracownicy ZDiUM zarządzają systemem ITS

Już wyjaśniam. Działający na ponad 150 skrzyżowaniach system ITS istotnie poprawia płynność ruchu w mieście ale, co jest oczywiste, w mniejszym stopniu w szczycie komunikacyjnym niż w warunkach ruchu swobodnego (poza szczytem). Inteligentny System Transportu powoduje, że gdy pojawiają się rezerwy przepustowości na skrzyżowaniach, wloty z rezerwą przepustowości przekazują światło zielone wlotom o przekroczonej przepustowości.

Na bieżąco dopasowywana jest również długość cykli do rzeczywistego ruchu na drodze oraz koordynacja pomiędzy skrzyżowaniami. Jak pokazują nasze obserwacje poza szczytami komunikacyjnymi, gdy natężenie ruchu jest mniejsze, efektywność systemu jest dużo większa i tym samym czas przejazdu jest w większym stopniu skracany w stosunku do sytuacji bez ITS niż w szczycie komunikacyjnym, gdy układ jest w pełni nasycony. Efekt systemu ITS jest korzystny dla ogólnej poprawy warunków ruchu, ale nie dla wyników badania według metodologii badań Targeo.

Bez ITS-u staliśmy dłużej w korkach

Prowadzone badania porównawcze wykazały przykładowo, że system ITS skraca na głównych trasach dojazdowych czas przejazdu w godzinie szczytu komunikacyjnego średnio o 10 proc. w stosunku do sytuacji, gdy system nie działa. W tym kontekście, trzeba zauważyć, że inne porównywane z Wrocławiem miasta jeszcze nie mają tak rozbudowanych systemów ITS, więc u nich różnice warunków ruchu pomiędzy godzinami szczytu i godzinami pozaszczytowymi są mniejsze. A system Targeo interpretuje to jako „mniejsze korki”. Według przyjętej metodologii wystarczyłoby zbliżyć warunki ruchu poza szczytem do warunków ruchu w szczycie i też można osiągnąć brak opóźnień. Ale nie o takie rozwiązania przecież kierowcom chodzi.

Według kompleksowych badań ruchu przeprowadzonych w latach 2010-2011:
– liczba pojazdów wjeżdżających i wyjeżdżających z Wrocławia w ciągu doby wynosi 190 tysięcy;
– udział komunikacji samochodowej we wszystkich podróżach wynosi 41,56 proc., komunikacji zbiorowej 35,26 proc., rowerów 3,56 proc., pieszych 18,69 proc., innych 0,93 proc.

Ponadto z zawartego na stronie Targeo opisu metodologii wynika, że badania są oparte na 100 tysiącach pojazdów wyposażonych w GPS. W żadnym wypadku nie mogę przyjąć tej liczby za próbę reprezentatywną. Według danych GUS w roku 2013 zarejestrowanych było 18 744 000 aut osobowych. Z tego wniosek, że badania były prowadzone na „reprezentatywnej” grupie pół procenta aut. Niedużo. Czy dane pozyskiwane z 0,5% pojazdów są wiarygodne dla przemieszczania się pozostałych 99,5% pojazdów?

Mam wątpliwości. Nie wiemy, ile z tych 100 tysięcy pojazdów porusza się dziennie i jak długo po Wrocławiu. Przykładowo, według przeprowadzonych przez miasto w latach 2010-2011 kompleksowych badań ruchu przemieszczające się przez ulice Wrocławia w ciągu dnia pojazdy pokonują blisko 9 mln km (rocznie 3,25 mld km).

Z naszych danych pozyskiwanych z systemu ITS wynika przykładowo, że daną trasę grupa najszybszych aut pokonuje nawet dwukrotnie szybciej niż grupa najwolniejszych aut. A przecież warunki ruchu dla wszystkich są porównywalne.

Jak Wrocław stał się najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce
2.25 na podstawie 40 głosów

O Autorze

Elwira Nowak

Elwira Nowak

Zastępca dyrektora Wydziału Inżynierii Miejskiej. Ukończyła Wydział Budownictwa specjalność drogi na Politechnice Wrocławskiej. Związana z Urzędem Miejskim od 1991 roku. Odpowiada za organizację ruchu na drogach Wrocławia