Miasto Miejsca Rozwój

Czego potrzebuje Wyspa Słodowa, nie za rok, nie za miesiąc – na wczoraj !!!

okładkowe

Z Wyspą jestem związany emocjonalnie już od 10 lat. W dużej mierze zawdzięczam to starszym kolegom z liceum nr 3, którzy na rozpoczęciu czy zakończeniu roku szkolnego, poszli z nami do sklepu i pokazali upragnione dowody osobiste. Pani w sklepie nas zapamiętała, dzięki czemu, po lekcjach udawało nam się kupić piwo, które łapczywie spożywaliśmy na ławkach. Przypadek chciał, że do Wyspy mieliśmy najbliżej, a nadjeżdżające patrole policji bądź straży miejskiej było widać z daleka. Tak już zostałem.

Chciałbym zostawić na chwilę sprawę kamienicy położonej przy Wyspie Słodowej 7. Jej przyszłość jest ważna dla charakteru tej przestrzeni, ale w tym wpisie chciałem się skupić na potrzebach mieszkańców, które, przy dobrej woli, można zaspokoić w kilka tygodni. Opiszę je w podpunktach. Dzięki temu będą przejrzyste. W ten sposób łatwiej będzie sprawdzać jakie działania podjęły odpowiednie organy urzędu miejskiego odpowiedzialne za ten teren. Zaczniemy od potrzeb fizjologicznych i płynnie przejdziemy do higieny i spraw porządkowych.

  1. Umieszczenie przenośnych toalet przy wejściu od strony Kładki Słodowej (wejście od ulicy Dubois).

Mężczyźni oddają pod kładką mocz. Duże ilości moczu. Codziennie. Mocz nie wsiąka w ziemię. Robią się z niego kałuże. Jak zawieje to klienci naszego lokalu marszczą nosy. Trochę siara.

  1. Umożliwienie foodtruckom wjazdu i sprzedaży jedzenia na terenie gminnym.

Na Wyspie nie można kupić nic do jedzenia. U nas czasem burgery, ale to głównie w weekendy. Poza tym to nie jest nasz główny element działalności. Jasny dokument określający zasady użyczenia (koszty i terminy) przestrzeni dla zainteresowanych podmiotów gospodarczych (w przypadku nadmiaru chętnych – rotacyjnie). Na początek spróbujmy wyznaczyć 4 miejsca, na tyłach kamienicy.

p.s. w weekendy czasem przyjeżdżają foodtrucki, ale na łapu capu, do 18 i ogólnie jakoś tak chaotycznie.

  1. Zwiększenie częstotliwości wywozu odpadów połączone z akcją promującą sprzątanie po sobie.

Grill, piwkowanie, jedzenie czipsów, czy słonecznika (#najgorzej) generuje śmieci. Część z nich ląduje potem w kubłach. Kubły się zapełniają. Część śmieci ląduje obok kubła. Kubły są opróżniane rano. Śmieci latają po całej Wyspie. To nie może tak działać.

  1. Stworzenie wyznaczonych stref grilowania albo ustawienie pojemników na węgiel i popiół.

Ludzie grilują, najczęściej używając jednorazowych grilli. Te sprytne wynalazki wypalają trawę. Szkoda jej. Drugą kwestią jest popiół i żar. Nie można ich wrzucać do zwykłych kubłów, bo podpalają śmieci. Rozwiązanie tych problemów jest na wyciągnięcie ręki.

Ktoś kto był wieczorem na Wyspie widział jak wiele osób siedzi czy stoi na trawnikach. Moim zdaniem potrzebna jest kompleksowa wymiana całej murawy na taką, ze zwiększonymi parametrami wytrzymałości. Ale na to potrzeba więcej czasu. Na teraz zostaje kwestia podlewania. Jedno auto, jedna pompa, woda z rzeki, codziennie bądź co drugi dzień w okresie letnim. Na pewno nie zaszkodzi, a koszt to żaden. Można to połączyć z porannym sprzątaniem.

To krótka lista, która adresuje najbardziej palące problemy. Bo jeśli chcemy żeby na Wyspie był porządek to musimy zadbać o podstawową infrastrukturę. Edukację chętnie wezmę na siebie. W końcu siedzę tu już kilka lat i wiem co i komu powiedzieć.

 

Czego potrzebuje Wyspa Słodowa, nie za rok, nie za miesiąc – na wczoraj !!!
4 na podstawie 15 głosów

O Autorze

Mateusz Stańczyk

Mateusz Stańczyk

Podtytuł niniejszego bloga to #odrzekistrony. Jestem managerem przestrzeni BARBARKA, zacumowanej przy Wyspie Słodowej przez 6 miesięcy w roku.
Absolwentem Filologii Klasycznej i Kultury Śródziemnomorskiej, stypendystą programu Erasmus (w Sewilli), studentem Komunikacji Wizerunkowej, współpracownikiem miesięcznika „Kontrast”, pasjonatem miasta i jego mieszkańców. Jeśli chodzi o Odrę to, do tej pory, uczestniczyłem w dwóch ślubach na pokładzie statków białej floty, raz wypożyczyłem kajak oraz kilkukrotnie ślizgałem się po zamarzniętej rzece.
Chciałbym aby władze miasta i mieszkańcy czulszym okiem spojrzeli na nasze rzeki i głównie temu poświęcony będzie ten blog. Jednak czasami pozwolę sobie wyjść na ląd i skomentować sprawy ważne dla wszystkich Wrocławian.