Miasto Rozwój

Co z tą partycypacją we Wrocławiu?

slider_1260

Minęło siedem miesięcy od momentu powstania Biura Partycypacji Społecznej. Czym się zajmujemy? Co udało nam się zrobić? Jakie mamy plany na przyszłość? Czy #WrocławRozmawia?

Konsultacje

Pięć procesów konsultacyjnych za nami. Jak na siedem miesięcy pracy [w tym dwa wakacyjne] efekt moim zdaniem niezły. Każde konsultacje różniły się od siebie nie tylko zakresem, ale i wielkością i rozmachem. Organizowaliśmy duże, ogólnomiejskie procesy – Plan Gospodarki Niskoemisyjnej, ewaluacja WBO, jak i lokalne – plan zagospodarowania pl. Piłsudskiego, parkowanie na Sępolnie i Biskupinie. Każdy proces różni się od siebie i z każdym wiąże się pozyskiwanie przez nas, nowego doświadczenia. Jedno wiemy dziś na pewno i jest to potwierdzenie naszych wcześniejszych doświadczeń związanych z Laboratoriami Obywatelskimi. Dobre konsultacje to takie, które organizowane są przy współpracy urzędu z aktywnymi mieszkańcami. I nie chodzi tylko o ich uczestnictwo w spotkaniach, czy zgłaszanie uwag. Mam tu na myśli raczej wspólne organizowane procesu konsultacji. Moim zdaniem tylko dzięki dobrze orientujących się w lokalnych warunkach [osiedla, lub temacie/przedmiocie konsultacji] mieszkańcom, jesteśmy w stanie tak zoptymalizować procesy konsultacji, że staną się one jeszcze bardziej użyteczne dla nas – urzędników.

WBO

Ten projekt wydaje się doskonale znanym mieszkańcom Wrocławia. Jak pokazują liczby [osoby biorące udział w głosowaniu ale i wyniki badań Wrocławskiej Diagnozy Społecznej], ilość osób które biorą w tym udział albo przynajmniej wiedzą że takie coś jak WBO istnieje jest spora. Ok. 30-40% to z jednej strony dużo, ale chciałoby się, żeby było więcej. Czy to możliwe? Czas pokaże. Równocześnie temat budżetu partycypacyjnego wciąż budzi dyskusje i kontrowersje. Bardzo nam zależy, aby ten projekt zmieniał się wraz z naszym miastem. Stąd nasze działania polegające na jego otwieraniu przez np.: możliwość głosowania dla osób niepełnoletnich. I brak zgody na jego „zamykanie” – np. przez wykluczenie projektów lokalizowanych na terenach edukacyjnych. Bardzo zależy nam na edukacyjnej roli tego projektu. Dlatego wolimy rozmawiać z szefami jednostek edukacyjnych, aby eliminować pewne nadużycia pojawiające się czasem w WBO, niż zakazywać udziału. Analogicznie jak staramy się unikać możliwości głosowania przeciw projektom, wychodząc z założenia, że więcej korzyści przynosi budowanie pozytywnych koalicji za danym projektem, niż negatywnych, przeciw niemu. Tak więc WBO nieustannie się zmienia. Choć zapewne w którymś momencie zarówno zasady jak i kwota przeznaczana na ten cel ulegnie pewnemu ustabilizowaniu. Kiedy? Gdzie są granice? Ten proces potrwa zapewne kilka lat. Nasze dotychczasowe doświadczenia pokazują, że być może ważniejszym elementem tego projektu nie powinno być niekończące poszerzanie kwoty na niego ale raczej realizowanie pozostałych zadań miasta w sposób podobny do tego jak działa dziś WBO. Jedno jest pewne. W obliczu rosnącej z roku na rok ilości projektów i obciążenia jednostek je realizujących, konieczne jest przeformatowanie kalendarza tego procesu. To wpłynąć musi na czas składania projektów i głosowania na nie. I na tych elementach, będziemy chcieli się skupić w roku 2016.

Prawo

Mamy nową uchwałę w sprawie konsultacji [UCHWAŁA]. Upraszcza, formatuje i porządkuje ona ten proces. Ale równocześnie daje też mieszkańcom możliwość inicjowania konsultacji. To nowe rozwiązanie w naszym mieście, którego wprowadzenie obiecywałem w momencie powstania Biura Partycypacji Społecznej. Bardzo jesteśmy ciekawi jak zostanie ono przyjęte przez mieszkańców Wrocławia.
To nad czym się zastanawiamy to usprawnienie procesów konsultacyjnych i takie ich optymalizowanie, aby wnioski z nich płynące dawały się efektywniej wykorzystywać w urzędzie. Dobrymi przykładami wydaje się temat kamienicy na Wyspie Słodowej 7, dokumentacji projektowej dotyczącej pl. Piłsudskiego czy wreszcie parkowania na Sępolnie i Biskupinie. Ale i rosnąca ilość projektów zgłaszanych do WBO a następnie analizowanych pod kątem Studium Uwarunkowań Przestrzennych Wrocławia czy strategii Wrocław 2030, dają duże nadzieje na przyszłość. Pewne rozwiązania w tych kwestiach daje analiza działań podejmowanych w innych miastach. I tak np. Lublin był pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się na wprowadzenie normy partycypacyjnej [LINK]. Czyli swoistego ISO w zakresie budowy społeczeństwa obywatelskiego.

Narzędzia

To jedno z najciekawszych ale i najtrudniejszych zagadnień. Wciąż szukamy skutecznych sposobów na to, jak dotrzeć z informacją o tym co dzieje się w we Wrocławiu do mieszkańców. Moim zdaniem to właśnie informacja i jej dostępność jest tu najważniejsza. Później jest co prawda decyzja mieszkańca, czy zaangażować się w dany proces czy nie. Ale ona już należy do niego i mam nadzieje, że jeśli pokażemy mieszkańcowi, że jego zdanie nie jest dla nas – urzędników – obojętne, to mamy spore szanse, na wciągniecie go do tego procesu.
Pierwszym i najważniejszym narzędziem jest dla nas #WrocławRozmawia. Dzięki załodze wroclaw.pl od stycznia br. portal ten wygląda nieco inaczej i będzie się zmieniał aż do marca, kiedy powinien osiągnąć swój ostateczny kształt. Zależy nam na tym, aby stał się on centralną platformą pokazującą wszystkie emanacje rozmów o Wrocławiu. Dążymy aby portal był w ogóle dla mieszkańców a w szczególe dla: konsultujących, organizacji pozarządowych, budżetu obywatelskiego, grup dialogu społecznego, itp. Mamy media społecznościowe, w których staramy się zamieszczać wszystkie najważniejsze informacje o naszych działaniach. Ale pojawiają się też ciekawe inicjatywy mieszkańców www.mojobywatelski.pl powstałe dzięki #opendata – i tym samym ten akapit kończę klamrą – na wroclaw.pl
Ale „internety” to nie wszystko. Dlatego do mieszkańców chcielibyśmy docierać przez spotkania bezpośrednie, samorządy osiedlowe, informacje umieszczane na ekranach #MPK, jednostki edukacyjne, NGO i … Tu katalog nie jest zamknięty a my jesteśmy otwarci na wszelkie pomysły.
Chcąc wiedzieć więcej, staramy się na bieżąco być w kontakcie z innymi samorządami i ich komórkami zajmującymi się partycypacją. O Lublinie pisałem wcześniej. Dużo inspiracji dostarcza nam Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”, w której projektach uczestniczmy od dwóch lat. Pierwszy budżet obywatelski powstawał w oparciu o doświadczenia Poznania i ogromną pomoc Wojtka Kębłowskiego. Ale nasza ciekawość wychodzi też poza granice kraju. I pozyskaną w różny sposób przez nas wiedzą chcielibyśmy się dzielić. Stąd opracowanie „Dobre praktyki. Case studies wybranych projektów partycypacyjnych”. Opracowanie to pokazuje wybrane praktyki partycypacyjne, które mamy nadzieję pomogą Wrocławiowi nadgonić zapóźnienia w tej materii. Oczywiście, wielu rozwiązań nie jesteśmy w stanie zaimplementować w pełni, ale zdobyta wiedza może być przydatna nam, jak i partnerom społecznym do planowanych działań w przyszłości.

Czy to wszystko?

Bardzo istotnym elementem działalności Biura Partycypacji Społecznej jest współpraca z organizacjami pozarządowymi. Rok 2015 zakończył się ogłoszeniem i rozstrzygnięciem wielu konkursów dla NGO. Ale rok ten, to także zmiany ogólnokrajowe – w ustawie o pożytku publicznym, czy na gruncie lokalnym – nowa Wrocławska Rada Działalności Pożytku Publicznego.
Nie sposób zapomnieć o dwóch elementach, które również pojawiły się pod koniec minionego roku, a które jako nowe narzędzia, są przez nas bacznie obserwowane, ponieważ zapewne będą wymagały wielu korekt i analiz. Mam na myśli realizację zapisów ustawy o petycjach – i stworzenie systemu ich obsługi i publikacji oraz ustawy o pomocy i edukacji prawnej.
Biuro Partycypacji Społecznej brało także czynny udział w organizacji konkursu na temat koncepcji stworzenia Centrum Kultury Akademickiej w dawnej Zajezdni Dąbie. Temat nie jest jeszcze zamknięty. Zarówno urząd jak i oferenta czeka jeszcze ogromna ilość pracy, ale mamy nadzieję, że zwycięska koncepcja pozwoli na aktywizację tego miejsca jak i zapewnienie przestrzeni poświęconej zabytkowym pojazdom komunikacji miejskiej.

Co dalej?

Trwa opracowywanie „Analizy Funkcjonalnej wrocławskich osiedli”. To dokument, przy którym prace prowadzą aktywiści, naukowcy i samorządowcy a rolę koordynatora pełni #FundacjaDomPokoju Wiążemy z tym opracowaniem duże nadzieje. Zależy nam na pogłębieniu wiedzy o nas samych – mieszkańcach wrocławskich osiedli. A następnie, że zdobytą w ten sposób wiedzę będziemy mogli twórczo wykorzystać.
We współpracy z tą samą fundacją staramy się w ramach ministerialnego Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, o środki na rozwój Laboratoriów Obywatelskich. Ten projekt sprawdził nam się w roku 2015. Mieszkańcy mają ogromne chęci i potencjał do tego, aby wypowiadać się w kontekście miejsc w których mieszkają się, uczą/pracują czy wypoczywają. Ale często brakuje im wsparcia logistycznego, wiedzy czy przestrzeni do dyskusji. I dzięki wzmocnieniu roli lokalnych liderów, uważamy, że jesteśmy w stanie to zmienić.
Ważne będą dla nas także prace nad strategią miasta w kontekście #Wrocław2030 W tym cyklu planujemy seminarium, w trakcie którego chcemy rozmawiać o dobrych praktykach partycypacji. Mamy już całkiem spory bagaż doświadczeń własnych. Mamy zebrane od mieszkańców uwagi i pomysły. Mamy wreszcie rozwiązania funkcjonujące w innych miastach czy krajach.
Pozostaje podzielić się nimi z wrocławianami i wciągnąć ich do dyskusji o współuczestniczeniu w zarządzaniu miastem.

Czekamy na Was w 2016 roku. Bo #WroclawRozmawia

Co z tą partycypacją we Wrocławiu?
4.6 na podstawie 10 głosów

O Autorze

Bartłomiej Świerczewski

Bartłomiej Świerczewski

Od 14 lat pracuje w Urzędzie Miejskim Wrocławia, od sześciu lat zajmuje się partycypacją i kwestiami związanymi ze społeczeństwem obywatelskim. W 2013 r. przeprowadziłem pilotaż Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego i tym projektem zajmuje się do dzisiaj. Ojciec trójki dzieci, hobbystycznie uprawiam turystykę wysokogórską, z wykształcenia doktor nauk historycznych Uniwersytetu Wrocławskiego.