Miasto Przedsiębiorczość Rozwój

Amerykański start-up wybrał Wrocław na lokalizację swojego biura

Add subheading

Wszyscy chcemy rozwoju Wrocławia. Dlatego staram się promować Wrocław w oczach potencjalnych inwestorów, by to tu lokowali swoje pieniądze. ARAW walczy o dużych graczy, czyli o międzynarodowe korporacje. Nie jest to jednak moja bajka. Większą szansę dla siebie oraz moich przyjaciół widzę w firmach znacznie bardziej kreatywnych, czyli w start-upach. Niewiele osób wie, że takie wrocławskie firmy, jak LiveChat inc. czy Trans.eu, jeszcze 5–10 lat temu były start-upami, a dzisiaj razem są wyceniane na jakieś dwa miliardy złotych.

  • LiveChat Software SA – dzisiejsza kapitalizacja na podstawie danych z GPW: 1275 mln złotych,
  • Logintrans Sp. z o.o. – z wiarygodnego źródła wiem, że analitycy wyceniają spółkę nawet na miliard złotych.

Czy nie chcielibyśmy więcej takich firm we Wrocławiu? Tworzą one rewelacyjne miejsca pracy i prawdopodobnie są obszarami, gdzie wykuwają się talenty osób, które zaczną w końcu zakładać własne firmy, a na pewno z czasem swoją wiedzę i doświadczenie będą przenosić do innych wrocławskich podmiotów. Zapewne jeszcze więcej o zarządzaniu i budowaniu kultury biznesu można dowiedzieć się u źródła, czyli w start-upach istniejących na zachodnim wybrzeżu USA. Nie każdy ma jednak sposobność zamieszkania w Stanach, dlatego postanowiłem przekonać jeden z amerykańskich start-upów do otworzenia biura w Polsce. Udało się! Droplr otworzy biuro we Wrocławiu! Ale zacznijmy od początku:

Dlaczego Wrocław jest świetnym miejscem dla Droplr?

Polska to doskonałe miejsce nie tylko dla Droplr, ale także dla każdego innego start-upu, który ma pieniądze i szuka utalentowanych developerów, mimo tego, że często jeszcze brak nam odpowiedniej kultury pracy – a przede wszystkim managerów. Najważniejsze jednak jest to, że ludziom w Polsce chce się pracować i rozwijać. Byłbym hipokrytą, gdybym nie zauważył, że w naszym kraju wciąż jeszcze nie walczy się o talenty w takim stopniu, jak w USA, a tym samym łatwiej przyciągnąć do firmy tzw. A-Players.

Inna strefa czasowa w przypadku prowadzenia wielu biznesów to problem, ale dla Droplr to kolejna przewaga konkurencyjna. Mamy klientów na całym świecie i posiadanie zespołu pracującego w USA, dostępnego on-line 24 godziny na dobę, byłoby bardzo drogie. Zespół pracujący w Polsce zaspokaja tę potrzebę, nie nadwerężając przy tym zanadto budżetu.

Jak przekonałem zarząd Droplr do tego, by otworzyć oddział w Polsce?

Najważniejszy argument to oczywiście fakt, że polscy programiści są utalentowani. Prezes i wiceprezes Droplr brali pod uwagę również Kraków, ale chyba po prostu dobrze sprzedałem i siebie, i Wrocław. Sądzę, że entuzjazm i otwartość osób, z którymi amerykańscy inwestorzy spotkali się w naszym mieście, także był bardzo istotny. Rok temu napisałem artykuł o tym, dlaczego we Wrocławiu dobrze się pracuje, i co sprawia, że warto tu inwestować. To kilka stron tekstu, których zredagowanie zajęło mi cały dzień. Zabawne, ale przydał mi się on później podczas rozmów…

Jakie były argumenty za, a jakie przeciw?

Argumenty za:

  • większe możliwości, jeżeli chodzi o przyciągnięcie tzw. A-Players,
  • szansa na przyśpieszenie rozwoju produktu i firmy.

Argumenty przeciw:

  • Polska to w USA wciąż słabo znany kraj i – jednak inna – kultura. Był to istotny czynnik ryzyka.

Jakie są cele i zadania postawione przed polskim zespołem?

Moim obecnym priorytetem jest zbudowanie zespołu specjalistów IT złożonego z A-Players. Polski zespół ma pomóc w rozwoju strategicznych projektów. Wypracuje również nowe rozwiązania, które sprawią, że Droplr będzie na ustach wszystkich znawców swojego rynku. Poza budową zespołu IT szykuję się do stworzenia komórki, która wesprze marketing Droplr w Europie.

Jakie macie plany na przyszłość? Co chcecie osiągnąć w 2017 roku?

Dla Q1 priorytetem jest budowa trzonu polskiego zespołu (IT). Moim zadaniem jest sprawienie, aby zarząd Droplr nie żałował podjętego ryzyka i inwestycji w Polsce. Mam również nadzieję, że do końca 2017 roku uda się zbudować w naszym kraju zespół odpowiedzialny za marketing. O ile w USA Droplr jest znany wśród specjalistów, to w Europie i Azji jest jeszcze wiele do zrobienia.

Tekst powstał w styczniu 2017 roku

Amerykański start-up wybrał Wrocław na lokalizację swojego biura
4.6 na podstawie 5 głosów

O Autorze

Radek Paklikowski

Radek Paklikowski

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Działacz społeczny, który już na drugim roku studiów rozpoczął przygode z poważniejszym biznesem. W wieku 25 lat wprowadził kierowaną spółkę na giełdę. Jako najmłodszy Polak w historii warszawskiego parkietu.
Naukowo skoncentrowany na: innowacjach, zarządzaniu i marketingu
Biznesowo skoncentrowany na: marketingu i informatyce