Miasto Polityka Rozwój

Niedzielne głosowanie było ważne i opiniodawcze

14415272013852

W minioną niedzielę ponad 50 tys. wrocławian wypowiedziało się w czterech obszarach dotyczących bliższej i dalszej przyszłości miasta. To dobrze, że ich głos zostanie wysłuchany przez rządzących Wrocławiem.

Sondaże, dotyczące prognozowanej frekwencji, zarówno w referendum ogólnopolskim, jak i wrocławskim, wskazywały na większe, niż się okazało, zainteresowanie obywateli tą formą zaangażowania w decydowanie o przyszłości kraju i miasta.

Kolejny raz przekonaliśmy się jednak, że Polakom nadal dużo bliższa jest demokracja przedstawicielska.

Trwa poszukiwanie odpowiedzialnych za frekwencję podczas niedzielnego głosowania. Czytamy i słyszymy o źle dobranych pytaniach, politycznych interesach, jesiennej aurze czy kampanii wyborczej. Uważam jednak, że przyczyna leży gdzie indziej. Właśnie w takim, nie innym akceptowalnym, i dziś przyjętym przez większość modelu demokracji. Leży w nas samych, w naszej młodej i właśnie przedstawicielskiej demokracji. Uważam za uprawnioną opinię, że mieszkańców Wrocławia zadowala taki model, w którym decyzje podejmowane są w ich imieniu przez wybranego w powszechnych i bezpośrednich wyborach prezydenta miasta oraz radnych miejskich.

Z drugiej strony ponad 50 tys. mieszkańców zdecydowało się wypowiedzieć się w czterech postawionych kwestiach. Wrocławianie opowiedzieli się za systematycznym ograniczaniem ruchu samochodowego w centrum miasta, za organizowaniem międzynarodowych imprez i zwiększenieniem środków na rewitalizację kamienic, wnętrz międzyblokowych i podwórek.

To ważny głos, którego nie można pominąć, dlatego bardzo dobrze oceniam decyzję prezydenta Wrocławia, aby uszanować wolę tych, którzy głosując, wyrazili swoje zdanie.

Przewodnicząca wrocławskiego klubu PiS, Mirosława Stachowiak-Różecka, która z całych sił angażowała się w zbiórkę podpisów pod drugim referendum, oceniła, że wartością samą w sobie były rozmowy z mieszkańcami, docieranie do nich z informacją, że warto i trzeba się angażować. Referendum, które firmowała, nie odbędzie się. Radnej PiS nie udało się zebrać podpisów. W mojej ocenie to także sygnał świadczący o tym, że mieszkańcy cenią sobie model demokracji przedstawicielskiej, w której to w wyborach wskazują, kto w ich imieniu ma podejmować decyzje.

Czy należy zatem zarzucić takie inicjatywy, jak organizowanie referendów? Absolutnie nie! Każda forma angażowania się mieszkańców w życie miasta jest cenna. I musi być doceniana. Wrocław w tym zakresie robi bardzo dużo. Prezydent zorganizował lokalne referendum, zaprosił wrocławian do wspólnego pisania strategii miasta, a także otwartymi uczynił prace nad niezwykle ważnym miejskim dokumentem – Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Wrocławia. Z roku na rok coraz większym zainteresowaniem cieszy się Wrocławski Budżet Obywatelski.
Niemniej jednak wyniki referendum dają do zrozumienia, że jesteśmy nadal na początku drogi w budowaniu społeczeństwa niezwykle zaangażowanego i modelu demokracji, tzw. deliberatywnej. Dlatego cieszy mnie tym bardziej inicjatywa prezydenta Dutkiewicza, w myśl której Wrocławskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli przygotuje specjalny program skierowany do uczniów wrocławskich szkół, traktujący o bezpośrednich formach angażowania się obywateli w życie miasta.

Niedzielne głosowanie było ważne i opiniodawcze
4.7 na podstawie 33 głosów

O Autorze

Jarosław Krauze

Jarosław Krauze