Miasto Polityka

Jak PiS walczy ze smogiem?

12776719_1342589149101122_1340527853_o

Wrocław, podobnie jak wiele miast na świecie, boryka się z problemem zanieczyszczeń powietrza. Przekroczenia norm występują głównie zimą, ponieważ w największym stopniu związane są z paleniem w indywidualnych piecach domowych węglem niskiej bądź bardzo niskiej jakości. To właśnie tak generowane jest blisko 70% zanieczyszczeń powietrza. Oczywiście za zanieczyszczenie powietrza odpowiada także indywidualny ruch samochodowy. Jednak generuje on „zaledwie” 20% zanieczyszczeń. To dobitnie pokazuje, gdzie leży problem.

Zła jakość powietrza to zła jakość życia i zdrowia. Wrocławianie to wiedzą i dlatego Wrocław wypowiedział smogowi wojnę. Miasto finansuje wymianę pieców na ekologiczne źródła ogrzewania (pieniędzy wystarczy dla wszystkich, każdy pozytywnie rozpatrzony wniosek będzie dofinansowywany nawet do 70 proc. wysokości inwestycji), bardzo silnie postawił na gospodarkę niskoemisyjną. Jednym z głównych wydatków budżetowych są środki ponoszone na rozwój komunikacji zbiorowej. Miasto rokrocznie rozwija infrastrukturę rowerową. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zwrócił się do marszałka województwa, by móc wspólnie jeszcze mocniej walczyć o poprawę powietrza we Wrocławiu i wokół miasta.

Tymczasem lokalny PiS uderzył w ton populistyczny. Zaproponował projekt, który nie pomoże walczyć ze smogiem, ale ładnie wygląda.

Propozycja sprowadza się do tego, by w „dni smogowe” od właścicieli samochodów nie pobierać opłat za jazdę tramwajem, czy autobusem. Biletem będzie dowód rejestracyjny auta. Dzięki temu ma być mniej zanieczyszczeń. Tyle teoria. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Przede wszystkim dlatego, że Inspektorat Ochrony Środowiska nie przygotowuje prognoz jakości powietrza, tylko podaje bieżące dane. A to znaczy, że darmowa jazda komunikacją zbiorową będzie przysługiwała właścicielom aut nie w dniu smogu, ale następnym, w którym przekroczenia norm już najprawdopodobniej nie będzie. O fakcie, dlaczego mamy dzielić mieszkańców i premiować akurat właścicieli aut, zamiast tych mieszkańców, którzy z komunikacji zbiorowej korzystają każdego dnia i to najczęściej przy pomocy biletów okresowych nie chce mi się nawet rozpisywać. To nieeleganckie i złe. Mieszkańcom korzystającym z komunikacji na co dzień pomysły PiSu niczego nie ułatwią ani niczego nie pozwolą zaoszczędzić. Ten pozornie proekologiczny projekt będzie zapewne za parę tygodni omawiany na Radzie Miejskiej i mam nadzieję, że wtedy przepadnie.

Jestem jednocześnie przekonany, że PiS może wiele dobrego zrobić dla mieszkańców Wrocławia, ale też i całego kraju. Jeśli będzie miał dość odwagi wesprze na poziomie rządowym prezydenta Wrocławia, który pracuje nad propozycjami zmian ustawowych by naprawdę skutecznie walczyć ze smogiem. Dziś dla Polski najistotniejsze jest ustawowe określenie minimalnych jakości paliw sprzedawanych w Polsce do celów komunalnych czy certyfikacja pieców na paliwo stałe stosowanych w budownictwie mieszkaniowym. Brak tychże przepisów powoduje, że walka samorządów przypomina tą, którą prowadził Herakles z hydrą lernejską. W miejsce zlikwidowanego starego pieca z miejskim dofinansowaniem, w domach instaluje się kolejne piece choćby na ekogroszek, równie szkodliwe dla środowiska.

Dlaczego mieszkańcy kupują piekielnie trujące piece na niskiej jakości paliwo stałe? Bo mogą. Prawo nie zabrania ich sprzedaży i kupna. W innych krajach zabrania. U nas rząd tematem zająć się nie chce.

Czy zatem Panie i Panowie z wrocławskiego PiSu będziecie mieli na tyle odwagi by naprawdę zaangażować się i pomagać wrocławianom oraz wspierać nasze i inne miasta w walce ze smogiem? Czy schowacie głowę w piasek i będziecie uprawiali politykę pisząc bzdurne projekty, które nikomu nie pomogą?

Wybór należy do Was!

Jak PiS walczy ze smogiem?
4.6 na podstawie 10 głosów

O Autorze

Marcin Garcarz

Marcin Garcarz

Na co dzień zarządza departamentem prezydenta. Politolog, specjalista od kształtowania wizerunku, PR, MR i marketingu. Uwielbia freefly, snookera i sernik. Miłośnik Doktora Proktora Jo Nesbo.