Miasto Miejsca

Nasz pomysł na Wyspę Słodową 7 nie taki fatalny

wyspaslodowa7

Dzięki medialnemu wsparciu udało się w zeszłym roku zatrzymać, a następnie zrezygnować z procedury przetargowej, która miała na celu wyłonienie kupca dla kamienicy Wyspa Słodowa 7. Od tej pory wiele się zmieniło, ale meritum problemu pozostaje bez zmian: Urząd Miasta nie przejawia woli do realizacji pomysłów mieszkańców na stworzenie w tym miejscu niezależnego ośrodka kulturalno-społecznego.

W artykule red. Magdaleny Kozioł „Taras widokowy, ławki, zieleń, rusza remont kamienicy na Wyspie Słodowej”  znalazły się informacje na temat zakresu prac remontowych, które zamierza zlecić Zarząd Inwestycji Miejskich. Niestety brakuje w nim informacji, że WSZYSTKIE proponowane rozwiązania (poza odbudową czterech drewnianych wieżyczek), są pomysłami, które zapożyczono z koncepcji zagospodarowania kamienicy, stworzonej przez Stowarzyszenie Wyspa Słodowa 7 bądź z projektu Nowej Słodowej, czyli grupy doktorantów i studentów Politechniki Wrocławskiej:

Wrocławscy urzędnicy za 5 mln zł zaplanowali m.in. wymianę dachu z odbudową czterech drewnianych wieżyczek, podwyższenie oficyny o 1,5 m i stworzenie na poddaszu tarasu widokowego z ławkami, stolikami i zielenią. Do aranżacji pomieszczeń będą wykorzystane zdemontowane zabytkowe kafle z pieców, drzwiczki do palenisk, belki stropowe i magiel znajdujący się obecnie na poddaszu kamienicy.

 

Ubolewamy nad faktem, że w komunikatach prasowych urzędnicy, tak łatwo zapominają o pracy aktywistów. Podczas ostatniej wizyty w magistracie w piątek 22 lipca, kolejny raz usłyszeliśmy z ust urzędników (tym razem od Marcina Garcarza , dyrektora Departamentu Prezydenta Wrocławia, oraz Bartłomieja Świerczewskiego, dyrektora Biura ds. Partycypacji), że złożony przez nas projekt jest „fatalny”. Dlatego pytamy: jak złe musi być dane rozwiązanie, aby Urząd Miasta zaaprobował je i potraktował jak własne?

Zaapelowaliśmy do  redakcji Gazety Wyborczej we Wrocławiu o pomoc w zorganizowaniu otwartej dyskusji z udziałem aktywistów miejskich i urzędników, dotyczącej dalszych losów kamienicy. W tym momencie zaczyna się procedura przetargowa, która wyłoni wykonawcę remontu, jednak wciąż nie wiadomo, jaki podmiot, i na jakich zasadach będzie prowadził (wspominane w artykule) „Laboratorium Partycypacji”. Naszym zdaniem na czas rewitalizacji miasto powinno powrócić do dialogu ze stroną społeczną. Tylko dzięki rozmowom prowadzonym w partnerski sposób, mamy możliwość stworzenia prawdziwie obywatelskiego projektu. Dalej uważamy, że budynkiem można zarządzać, w taki sposób, aby nie obciążał budżetu miasta. Mamy nadzieję, że będziemy mieli możliwość współtworzyć projekt, któremu poświęciliśmy już ponad 1,5 roku wolontaryjnej pracy.

Mateusz Stańczyk

Nasz pomysł na Wyspę Słodową 7 nie taki fatalny
4.62 na podstawie 13 głosów

O Autorze

Grupa Inicjatywna Wyspa Słodowa 7

Grupa Inicjatywna Wyspa Słodowa 7

Jesteśmy gronem społeczników, artystów, animatorów kultury, dziennikarzy, wrocławian. Łączy nas Wrocław oraz wizja otwartej Wyspy Słodowej. Pragniemy, aby w kamienicy Wyspa Słodowa 7 powstało autonomiczne centrum społeczno-kulturalne. Chcemy o tym pisać i o aktywizacji społecznej.