Miasto

Przy rewitalizacji kamienic trzeba być cierpliwym długodystansowcem

kamienice
Piotr Paś
Autor: Piotr Paś

O tym, że we Wrocławiu od lat z sukcesem rewitalizujemy kamienice nie zamierzam nikogo przekonywać, bo przekonują o tym liczby, kwoty i odzyskana uroda tych odnowionych, pięknych budynków.

Przez ostatnich osiem lat z pieniędzy Programu Rewitalizacji Wrocławskich kamienic gruntownie zrewitalizowaliśmy niemal 140 budynków 100-procentowo gminnych i przeszło drugie tyle kamienic wspólnotowych oraz innych zabytkowych wrocławskich budynków odzyskało świetność przy ogromnym udziale Miejskiego Konserwatora Zabytków, gminnego budżetu i Regionalnego Programu Operacyjnego.

Nie można myśleć o sprincie

Remont 100-letniej kamienicy to koszt średnio 1,5 mln złotych – a połowa wrocławskich kamienic ma właśnie tyle lub więcej lat! Gdy to zważyć, każdy patrzący realnie na skalę rewitalizacyjnych potrzeb naszego miasta musi uznać, że takie przedsięwzięcie trzeba rozpisać na długie lata.
Planując budżet takiego programu dla dobra miasta i mieszkańców moim zdaniem nie można nawet myśleć o sprincie, lecz trzeba być cierpliwym długodystansowcem; takim, który – żeby osiągnąć sukces za jakiś czas – musi dzielić długie zadanie na rozsądne etapy, musi być świadom zmiennych warunków oraz lepszych i gorszych momentów. I nawet jeśli kibice nie zawsze są po jego stronie a publiczność akurat nie klaszcze, taki długodystansowiec musi dążyć do tego co sobie założył.
Ja uważam, że w naszym wrocławskim rewitalizacyjnym długim dystansie dajemy radę, a i „międzyczasy” przez ostatnich osiem lat mieliśmy całkiem niezłe. Przykłady? Proszę bardzo: kamienica z pięknymi – koronkowymi wręcz detalami przy ul. Mikołaja 54/55, dalej – błyszczący urodą 100-letni budynek przy ul. Wysokiej 3, Piłsudskiego 95, Kościuszki 182-184, róg Pomorskiej i Dubois. Lista jest długa i naprawdę okazała.
Rok 2015 jest także rokiem, w którym nie stoimy w „pit stopie” ale działamy dalej. Nasze plany to między innymi: Rzeźnicza 8-9, Św.Mikołaja 14, plac Powstańców Wielkopolskich 5 czy też kilka kamienic w pierzei placu Strzeleckiego.
Warto wspomnieć o naprawdę poważnym remoncie oficynowej kamienicy przy Ruskiej 46abc – właśnie tej, w której „nowy dom” znalazły stare i narażone na zniszczenie neony. Sam jestem bardzo ciekaw efektu, bo budynek przechodzi remont konstrukcyjny, wymieniamy stolarkę, montujemy nowe windy, a jego wnętrze – duże ale dotychczas raczej niezbyt funkcjonalne – ma się gruntownie zmienić.

Dostrzegają nas w kraju

W tym „ogólnomiejskim kamienicznym remoncie” napędza nas też to, że efekty wrocławskiego programu są dostrzegane. Miasto otrzymało w 2013 roku prestiżową nagrodę przyznaną przez Związek Miast Polskich w Senacie RP, jako Samorządowemu Liderowi w zakresie gospodarki mieszkaniowej oraz Diament Architektury za rewitalizację zespołu kamienic przy Placu Staszica.
A inne miasta szukają w naszym programie natchnienia i wzorca do realizacji podobnych zadań u siebie. I nawet jedno z nich chwali się, że są sprinterami i już niedługo Nas wyprzedzą – warto zapytać ile JUŻ ZREWITALIZOWANYCH kamienic można u nich zobaczyć? I nie chodzi o plany, pozwolenia na remonty i projekty. Dla nas to rewitalizacyjna kuchnia, w której ważny jest smak i to czym możemy nacieszyć oczy. A tu Wrocław ze swoją architekturą jest nie do pobicia – na to się nie ścigamy.

Przy rewitalizacji kamienic trzeba być cierpliwym długodystansowcem
4.23 na podstawie 13 głosów

O Autorze

Piotr Paś

Piotr Paś

Mam 44 lata. Żonaty, dwie córki, dwa psy buldogi francuskie. Mieszkam we Wrocławiu. Absolwent Politechniki Wrocławskiej - Wydział Budownictwa Lądowego i Wodnego. W ZZK od 2006 roku, od czerwca 2007 na stanowisku Dyrektora Naczelnego. Zainteresowania: przede wszystkim dobra literatura, sport w każdej postaci oraz muzyka , w której dominują gitary