Miasto

35-lecie działalności Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta

TBA-logotyp-PODSTAWOWY
Anna Szarycz

Powinno się być dobrym jak chleb, powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny.

św. Brat Albert Chmielowski

W miniony weekend miałam zaszczyt uczestniczyć w uroczystościach z okazji 35-lecia istnienia Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

Czas płynie szybko, a ja sięgam pamięcią wstecz, do chwili, w której czas zatrzymał się dla mnie na moment. Wspominam rok 82’ , gdy podróżując na trasie z Leśnicy do centrum, na wysokości ulicy Lotniczej, przez okno tramwaju zauważyłam niepozorną tabliczkę z napisem „Schronisko św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn we Wrocławiu”. Zaintrygowana wysiadłam na pobliskim przystanku, by odkryć tajemnicę tego miejsca. Bardzo się cieszę, że wygrała wtedy moja młodzieńcza ciekawość. W tym dniu poznałam bowiem niezwykłego człowieka, człowieka z misją – księdza Jerzego Adama Marszałkowicza, założyciela pierwszego schroniska dla osób bezdomnych w czasach PRL-u. To czego podjął się ksiądz Jerzy było, w ówczesnej komunistycznej rzeczywistości, ewenementem na szeroką skalę i zarazem ogromnym aktem wrażliwości. W tym roku, w czerwcu, ksiądz Jerzy za całokształt pracy na rzecz potrzebujących odebrał Nagrodę Wrocławia.

,gala4

Zjawisko bezdomności istniało od zawsze, choć nie zawsze istniała odwaga, by o niej mówić. W chwili obecnej na podstawie badań statystycznych, skalę bezdomności w Polsce szacuje się na 37 tysięcy osób. Temat bezdomności jest tematem zawsze obecnym w każdej wspólnocie. Osoby bezdomne to ludzie borykający się z całą gamą problemów – ubóstwem, uzależnieniami, wykluczeniem społecznym, rozpadem rodziny, jednocześnie bardzo rzadko proszący o pomoc innych. Dlatego tak ważne i trudne jest dotarcie do nich i udzielenie im niezbędnego wsparcia.

Cieszę się, że od 35 lat we Wrocławiu nie brakuje ludzi odważnych, którzy dzielą swoją codzienność z najbardziej potrzebującymi. Patronem Towarzystwa jest Brat Albert – człowiek, który porzucił swoje ówczesne życie i wielki talent malarski na rzecz pomocy osobom bezdomnym, ubogim i dotkniętym uzależnieniami. To prawda, że na takie poświęcenia gotowi są tylko ludzie niezłomni, o ogromnej sile wewnętrznej i determinacji.

Dziś Towarzystwo realizuje szereg różnych inicjatyw, wśród nich oprócz bezpośredniej pomocy w formie schronienia czy posiłku znajdują się programy współpracy długofalowej wspomagające powrót do samodzielności. To innowacyjne projekty zarówno kulturalne (MiserArt i Cinema Albert Productions) jak i te o wymiarze społecznym i zawodowym (Wrocławska Spółdzielnia Socjalna). Dzięki takim działaniom, podopieczni otrzymują szansę na niezależność poprzez aktywizację zawodową i tworzenie wspólnoty.

Z wielkim uznaniem i szacunkiem patrzę na tą ciężką pracę i jej zadziwiające efekty. Pragnę podziękować wszystkim Członkom Towarzystwa, którzy przez lata wspierali podopiecznych, dając im szansę na lepsze życie. W roku jubileuszu, za wieloletnie zasługi na rzecz potrzebujących, Prezydent Wrocławia uhonorował medalem „Zasłużony dla Wrocławia” dwóch Członków Towarzystwa, Pana Bohdana Aniszczyka – Wiceprezesa Towarzystwa oraz Prezesa Wrocławskiego Koła – Pana Aleksandra Pindrala.

Wierzę, że dzięki działalności Towarzystwa, wsparciu Miasta i zaangażowaniu wyjątkowych ludzi, będziemy w dalszym ciągu wspierać tych, którzy utracili dach nad głową i wiarę w siebie.

35-lecie działalności Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta
3.86 na podstawie 7 głosów

O Autorze

Anna Szarycz

Anna Szarycz

W urzędzie pracuje od 2005 r. Obecnie pełni funkcję wiceprezydenta miasta. Nadzoruje zadania z obszaru kultury, sportu (z wyjątkiem spraw dotyczących organizacji TWG 2017), rekreacji, turystyki, zdrowia i spraw społecznych. Jednym z największych sukcesów wiceprezydent jest zabezpieczenie blisko 4 tys. miejsc opieki dla dzieci do lat 3. To jeden z najlepszych wyników w kraju.