Media i Promocja

Po co nam miasta partnerskie? 

IMG_9454

Kiedyś zaprzyjaźnialiśmy się z miastami „zachodnimi”, aby uczyć się od metropolii, środowisk, miast cywilizacyjnie bardziej rozwiniętych. Potem chcieliśmy dzielić się doświadczeniami z naszymi wschodnimi sąsiadami. Dziś staramy się wybierać miasta najbardziej do nas podobne, aby wspólnie zajmować się łączącymi nas projektami.

Gdy 25 lat temu, już w nowej, niekomunistycznej rzeczywistości, Wrocław zawierał pierwsze umowy partnerskie, to – można powiedzieć – zaprzyjaźniliśmy się praktycznie z każdym miastem, które nas wybrało. Były to głównie ośrodki z Europy Zachodniej, między innymi: Breda w Holandii, Departament la Vienne we Francji czy też niemieckie Wiesbaden. Mieliśmy nadzieję, że poprzez różnego rodzaju wymiany nauczymy się aktywności w poszczególnych dziedzinach życia od miast lepiej zorganizowanych, doświadczonych, dłużej funkcjonujących w demokratycznym ustroju.

I tak rzeczywiście było. Rożne grupy: strażacy, policjanci, dziennikarze, artyści korzystali z tego rodzaju wymian (wzajemnych wizyt, prezentacji i doskonalenia umiejętności, szkoleń i wskazówek). Na przykład, dzięki współpracy z la Vienne przez 20 lat studenci Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych we Wrocławiu zdobywali doświadczenia w Instytucie Kształcenia Nauczycieli Uniwersytetu Poitiers.

Nie zapominamy również o pomocy materialnej, jakiej udzieliły nam miasta siostrzane podczas powodzi w 1997 roku.

Już w XXI wieku podpisaliśmy umowy z miastami zza naszej wschodniej granicy: Lwowem, Grodnem czy Kownem. W wielu przypadkach teraz nas pytano o doświadczenia w „budowaniu miasta”. Szczególnie o te po wprowadzeniu reformy samorządowej w 2002 roku. Na przykład urzędnicy lwowscy postanowili zbudować swoją administrację na wzorcu wrocławskiej. Dlatego też przez kilka lat przyjeżdżali do nas, aby dowiedzieć się, jak zarządzamy edukacją, w jaki sposób nadzorujemy inwestycje miejskie, jak wygląda opieka społeczna itp.

Nasze  „najmłodsze siostry” to dwie byłe Europejskie Stolice Kultury: Lille (ESK 2004) i Wilno (ESK 2009), a wkrótce dołączy do nich trzecia – rumuńskie Sibiu (ESK 2007). Mamy nadzieję skorzystać z doświadczeń szczególnie naszych francuskich i rumuńskich partnerów, których projekty należą do największych sukcesów w historii Europejskich Stolic Kultur.

Trzeba przyznać, że niektóre partnerstwa nie są już tak aktywne jak dawniej. Niektóre się po prostu  „wyczerpały” czy raczej zrealizowały. Przez ostatnie lata nasze miasto bardzo się rozwinęło i dziś mamy już inne oczekiwania i potrzeby niż ćwierć wieku temu. Spośród 13 miast siostrzanych Wrocławia najbardziej aktywne są Drezno, Lwów i Lille.

Projektami, które z pewnością na dłużej pozostaną w pamięci szerokiej społeczności, a które udało się zrealizować dzięki partnerstwu miast, są te, będące efektem współpracy właśnie ze Lwowem i z Lille.

Pierwszy z nich to pomnik pomordowanych Profesorów Lwowskich, który miasto Wrocław w 2011 roku, dzięki współpracy z władzami Lwowa, wybudowało na Wzgórzach Wuleckich. Był to projekt niezwykle trudny i gdyby nie  zrozumienie i wsparcie mera Lwowa,  nie zostałby zrealizowany.

Drugim przykładem owocnej partnerskiej współpracy są przekład i francuska edycja historii Wrocławia autorstwa Normana Daviesa i Rogera Moorhouse’a. Miasto Lille zdecydowało się na wydanie Mikrokosmosu po francusku, co wpłynęło na wyraźne zwiększenie zainteresowania Wrocławiem wśród tamtejszych mieszkańców – zwłaszcza tych o polskich korzeniach. Książka Daviesa i Moorhouse’a była następnie prezentowana na targach książki w Paryżu.

Efekty współpracy partnerskiej będą szczególnie widoczne w 2016 roku, kiedy to Wrocław zostanie Europejską Stolicą Kultury. Zawitają do nas projekty właśnie z Lille, a także z Drezna, ze Lwowa oraz z Wilna, które zaprezentuje we Wrocławiu słynny jarmark „Kaziuki”.

Z okazji ESK wrocławscy uczniowie zaprosili swoich kolegów z partnerskich szkół i miast z całej Europy. Goście przyjadą do nas w czerwcu, aby uczestniczyć między innymi w projekcie FLOW oraz zobaczyć wystawę o „nieznanym ojcu pojednania europejskiego”, czyli metropolicie wrocławskim kardynale Bolesławie Kominku.

Projekty związane z wymianą młodzieży są chyba największą wartością we współpracy miast partnerskich. Dzięki nim młodzi ludzie poznają inne kultury i pokazują światu siebie, nas, Wrocław…

Po co nam miasta partnerskie? 
4.44 na podstawie 16 głosów

O Autorze

Ewa Gołąb-Nowakowska

Ewa Gołąb-Nowakowska

Absolwentka filologii romańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego i podyplomowych studiów Polityki Publicznej w Europie Uniwersytetu w Strasburgu.
Od 2006 roku dyrektor Biura Współpracy z Zagranicą Urzędu Miejskiego Wrocławia.