Edukacja Kultura

Porozmawiajmy o tym, czy jesteśmy ksenofobami

Broken bricks wal and landscape. Conceptual composition.
W mojej ocenie obecny kryzys uchodźczy jest dla Polaków i Polski niemiłym przebudzeniem. Problematyka uchodźcza, jak katalizator, obnaża wrogość dużej części społeczeństwa do otaczającego je świata. Polska z dnia na dzień pogrąża się w wewnętrznym kryzysie moralnym, którego apogeum jest jeszcze przed nami.

Polska nie jest jedynym krajem, w którym następuje populistyczna demoralizacja. Holandia, w której mieszkam i pracuję (jako producent kultury i ekspert do spraw różnorodności kulturowej) przechodzi przez podobny proces. Różnica polega na tym, że w Holandii mamy 3,6 milionów obywateli z pochodzenia migracyjnego, że w mieście takim jak Amsterdam mamy 180 narodowości i prawie 50% mieszkańców z pochodzenia migracyjnego, że struktura NGO jest o wiele bardziej zaawansowana i że kultura debaty społecznej i politycznej jest na o wiele wyższym poziomie. Mimo więc narastającego populizmu Amsterdam przyjął i rozlokował w ostatnim miesiącu więcej uchodźców niż cała Polska przyjmie w 2016. To chyba wystarczająco ilustruje przepaść, jaka dzieli Polskę i Holandię.

Sedno tej przepaści tkwi w problematyce światopoglądowej. Polskie społeczeństwo nie jest w stanie sprostać nowej europejskiej rzeczywistości. Żyjąc w światopoglądowym zamknięciu i w iluzji homogenicznego i narodowościowego społeczeństwa stajemy jako Polacy nagle twarzą w twarz z masową histerią, ksenofobią i islamofobią. Nie wiemy jak reagować na hejt Facebookowy czy na ultraprawicowe marsze na ulicach naszych miast.

Jak mamy sobie dawać z tym radę? Czego się tak naprawdę boimy? Jak możemy tchnąć optymizm i wiarę w ludzkość w swoim najbliższym otoczeniu? Jak możemy stać się postępowym społeczeństwem, społeczeństwem nowoczesnym i wielokulturowym? Jak być wiarygodnym partnerem na scenie europejskiej? Jak uwierzyć, że wielokulturowość to sukces społeczny, ekonomiczny i polityczny?

Te i inne piętrzące się pytania powinniśmy sobie nawzajem zadać w serii otwartych debat obywatelskich. ESK 2016 jest doskonałym momentem, by stworzyć początek szerszego procesu społecznego we Wrocławiu. Bądźmy w tym przykładem dla reszty Polski. Pokażmy, że rozumiemy na czym polega demokracja – że jest to ciągła debata wynikająca z potrzeby kształtowania społeczeństwa, uświadamiania i oświecania nas samych i naszych współobywateli. Oczywiście, że debaty nie rozwiążą wszystkich problemów – ale na pewno przyczynią się do bezpośredniej demokracji, do stworzenia obywatelskich koalicji ludzi dobrej woli i do polepszenia wizerunku polskiego społeczeństwa w kraju i za granicą.

Oto, jaki mam pomysł:

  • widzę tu serię debat 2015/2016, generalnie wokół problematyki różnorodności kulturowej (np. 6 debat na przestrzeni roku);
  • można dać każdej debacie inny podtytuł i skupić się po kolei na innym specyficznym temacie;
  • główną barierą społeczną jest w tej chwili ksenofobia i dyskryminacja, to powinien być chyba jednak główny teren debaty na dłuższy etap (ponieważ nie ma perspektywy, by ten problem się w najbliższej przyszłości rozwiązał);
  • forma debaty: rozpoczęcie inspirującym monologiem w rodzaju TedTalks (20min), przejście do otwartej debaty z dobrym moderatorem i panelem ekspertów (3-4 osoby) (60 min, zakończenie networkingowe (40min).
  • celem tych debat byłoby stworzenie otwartej, żywej platformy obywatelskiej, na której w sposób odpowiedzialny, pluralistyczny i pragmatyczny można takie tematy przedyskutować;
  • debaty powinny być wzmocnione i utrwalone poprzez stworzenie otwartego otoczenia medialnego (media społecznościowe, strona internetowa itd.);
  • debaty powinny być finansowane tak, by można było stworzyć wysoki ich poziom (koszta lokacji, mówców, promocji etc.)
  • debaty powinny być otwarte, lateralne, ale publiczność debat powinna być w jakić mądry sposób monitorowana (rejestracja? screening?) tak by uniknąć zakłóceń ze strony trolli i prowokatorów;
  • debaty nie powinny służyć tylko jednej partii politycznej czy instytucji ale powinniśmy skupić się na ponadpartyjnym długofalowym procesie społecznym, w którym buduje się trwałe mosty przy udziale różnych postępowych organizacji społecznych i instytucji oraz kilku nowatorskich partii politycznych
  • do prowadzenia debat trzeba zapraszać ekspertów, którzy potrafią je prowadzić w sposób obiektywny; w celu przedstawienia pozytywnych przykładów i doświadczeń trzeba zapraszać ekspertów z zagranicy (niekoniecznie białych), także Polaków, którzy na ten temat mają coś nowego do powiedzenia. Tu, jako ekspert w dziedzinie różnorodności kulturowej, widzę rolę dla siebie;

inspiracja (proszę zwrócić uwagę na jakość przesłania oraz otoczenia medialnego): https://www.ted.com/talks/taiye_selasi_don_t_ask_where_i_m_from_ask_where_i_m_a_local?language=en

Wszystkich, którzy chcieliby włączyć się w organizowanie tych debat, mają pomysł, gdzie, za co i z kim proszę o kontakt:
Jacek M. Rajewski

taznichs@chello.nl

www.cultuurarchitect.nl

Tekst był wcześniej publikowany na mediumpubliczne.pl

Porozmawiajmy o tym, czy jesteśmy ksenofobami
3.2 na podstawie 20 głosów

O Autorze

Jacek Rajewski

Jacek Rajewski

Jacek Rajewski - producent kultury, działacz społeczny, expert do spraw różnorodności kulturowej, futurysta, poeta i wroclawianin. W latach 80tych ubiegłego stulecia współzałożyciel Kormoranów, Grupy Poetycko-Filmowej Torpeda, działacz NZSu i student Wydziału Architektury. Uciekł w 1986 w Himalaje, odnalazł się po latach tułaczki w Amsterdamie gdzie zalożył Teatr Nocny Sugar Factory, udzielając się jako producent klubowy, DJ, poeta-performer, fundraiser ze specjalizacją crowdfunding, członek Krajowego Komitetu Kodeksu Różnorodności Kulturowej oraz Holenderskiej Partii Piratów. https://about.me/jacek.rajewski