Kultura

Jak zdjęcia Marilyn Monroe mogą pobudzić polską kulturę?

FOZZ_braki_028

Gdy, zachowując proporcje i uwarunkowania geograficzne, porównuję czas, w którym wraz z autorem kolekcji z Hali Ludowej portretowaliśmy i fotografowali modę, to mogę go uznać za starszego brata w zawodzie.

Za ojca mojej fotografii portretowej uważam poznanego swego czasu w Nowym Jorku Arnolda Newmana, a za jej dziadka znanego mi z wystaw i publikacji kanadyjczyka Yousufa Karsha. Nie fotografowali oni niestety Marilyn Monroe, tak że do dokonań Miltona Hawthorne’a Greene’a mogę się odnieść na podstawie publikacji w mojej bibliotece, oglądając niedatowany portret Henri Cartier-Bressona, zdjęcia Toma Kelleya z 1949, Philippe’a Halsmmana z 1952, Alfreda Eisenstedta z 1953, Cecila Beatona z 1956, Richarda Avedona z 1957 czy Berta Sterna z 1962 r.

Na tle swoich czasów zdjęcia Greene’a prezentują się imponująco.

FOZZDU0806

Jak mówił w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” właściciel Galerii Piekary Cezary Pieczyński: „w Polsce fotografią interesuje się zaledwie garstka kolekcjonerów”.

Inicjatywa Przedsiębiorstwa Hala Ludowa opracowania i prezentowania we Wrocławiu prac wybitnego amerykańskiego fotografa, poprzez rozwój w społeczeństwie pozytywnych snobizmów, spopularyzuje w Polsce idee fotografii kolekcjonerskiej. Wrocławska wystawa zdjęć Miltona H. Greene’a w której obok już wylansowanych przez prasę zdjęć Marilyn Monroe, jak te w stroju baletowym i z czarnej serii, znajdują się prawdziwe perły, powinna pobudzić zainteresowanie szerszej publiczności.

Na zdjęciach Miltona H. Greene’a widać, że w czasie fotografowania: Grace Kelly, Judy Garland, Bette Davis, Marleny Dietrich, Cary Granta, Franka Sinatry, Marlona Brando, Sammy Davisa Jr. i innych, dzięki swojemu charakterowi potrafił tworzyć swobodny nastrój, wynikający z bezpośrednich relacji z wielkimi artystami.

Jeśli chodzi o znajdujące się w zbiorze zdjęcia mody, za które Milton był ceniony w latach 50. i 60., to są to w większości eleganckie portrety anonimowych modelek.

FOZZDU1114

Fotoreporterskie korzenie fotografii Greene’a widać w relacjach z życia prywatnego aktorki i migawkach z planów filmowych.

Jeżeli przyjrzeć się uważnie dzieciom baraszkującym swobodnie na zdjęciach amerykańskiego fotografa, to widać, że ich spontaniczne zachowania przenosił później do sesji z gwiazdą.

W relacjach z Miltonem H. Greenem i innymi fotografami portretującymi ją na okładki najpopularniejszych wówczas magazynów: „Life”, „Harper’s Bazaar”, „Look”, „Tow & Country” czy „Vogue”, widać, że aktorka, tworząc swój wizerunek na potrzeby masowej wyobraźni, dystansuje się od dyscypliny na planach filmowych, którą egzekwowali John Huston, Billy Wilder i George Cukor.

Zdjęcia Marilyn Monroe autorstwa Miltona H. Greene’a są ważnym elementem realizacji jej „amerykańskiego snu”. W ciągu zaledwie 36 lat Norma Jeane Mortensen jako Marilyn Monroe osiągnęła szczyt, by jak wielu zwycięzców skończyć tragicznie.

Mit perhydrolowej blondynki, kobiety-dziewczynki, wylansowany w dużej mierze zdjęciami Miltona, stworzył dziś w karykaturalnej prefiguracji popkulturową Barbie.

FOZZDU0842

Na  przykładzie zbioru zdjęć Miltona Greene’a udowodniono, że fotografia stanowi wartość nie tylko wspominkową czy sentymentalną, ale też materialną. W sytuacji niedofinansowania i niedowładu organizacyjnego, z którym zmagają się muzealne zbiory fotografii w Polsce, pojawienie się kolekcji Hali Ludowej może być ożywczym impulsem. Może nasze zespoły zdjęć, których tworzeniu poświęciliśmy życie, nie będą musiały po naszej śmierci trafiać na śmietnik.

Jak zdjęcia Marilyn Monroe mogą pobudzić polską kulturę?
4.21 na podstawie 29 głosów

O Autorze

Krzysztof Gierałtowski

Krzysztof Gierałtowski

Członek Związku Polskich Artystów Fotografików ZPAF i Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Członek Korespondent Niemieckiego Towarzystwa Fotograficznego DGPh.